Od kilku m-cy jestem szczesliwym posiadaczem WL-500gP V1. W zasadzie nie mam z nim zadnych problemow poza jednym: Download Master i torrenty :eek:
To, co najprostszy windowsowski uTorrent sciaga w 1 dzien, Download Master 'meczy' przez ponad tydzien, w dodatku sciagaja się jednoczesnie tylko 3 torrenty. Do tego jednoczasowo może on działać tylko na 1 komputerze. O fatalnym wprost interfejsie nawet nie wspomne.
W zwiazku z powyzszym, mam kilka pytan:
1) czy jedyna rozsadna recepta jest firmware Oleg'a plus dodatkowy klient torrentow? (nadmienię, że posiadam znikoma wiedzę nt. Linuxa i nie chce sie bawic w nic bardziej skomplikowanego niz wykonanie prostej instrukcji metoda kopiuj/wklej)
2) jesli tak, to ktora wersje polecacie? Tę 'oficjalna' z www.oleg.wl500g.info czy te ulepszona z http://wl500g.googlecode.com/?
3) ktore kroki z instrukcji [How To] Install and Configure Olegs firmware sa niezbedne do prawidlowego funkcjonowania rutka, ktore moszna pominac?
4) czy Transmission to dobry wybor? Jeśli tak, to czy brac najnowszy z watku 'transmission the latest the greatest', oraz czy ten -> http://code.google.com/p/transmission-remote-dotnet/ program jest dobry do jego zdalnej obslugi z poziomu windy?
5) czy da sie dodatkowo zainstalowac klienta eMule? (najlepiej ze zdalnym, Windowsowskim GUI) Jesli tak, to jakiego i skad go wziac?
6) czy dobrym pomysłem jest mldonkey z tematu 'HOWTO: MLDonkey as Download Manager for WL-700g', ktory odsluguje wszystkie protokoly? Czy pomimo ze instrukcja jest dla WL-700, pojdzie to cudo na moim WL-500gP? Macie z tym jakies doswiadczenia?
Nadmienie, ze po wszelkich zabiegach jakie raczycie zaproponowac rutek powinien zachowac funkcje serwera wydruku oraz punktu dostepowego WiFi :)

